Drugi obóz sparingowy LFN – Amsterdam 2017

Drugi obóz sparingowy LFN – Amsterdam 2017.

W dniach 20-26 luty 2017 odbył się drugi obóz sparingowy organizacji Ladies Fight Night. Poprzednim razem treningi miały miejsce w Fight Club Łódź. Tym razem włodarze organizacji zapewnili zawodniczkom coś szczególnego i niepowtarzalnego, a mianowicie prawie tygodniowy pobyt i treningi w Amsterdamie. A dlaczego Amsterdam? Dlatego gdyż tam mieści się słynny ośrodek sportów walki Mike’s Gym, z którym to nasza organizacja nawiązała kontakty przy okazji walki przedstawicielki tego klubu, Anissy Haddaoui podczas gali LFN „The FeMMAgeddon”. Zacieśniająca się współpraca zaowocowała obozem treningowym na holenderskiej ziemi.

Czy dla każdego fana sportów walki takie nazwiska jak Badr Hari, Gokhan Saki, Alistair Overeem, Murthel Groenhart, Melvin Manhoef, Artur Kyshenko są anonimowe? Pewnie nie! A co łączy te szacowne persony? Mianowicie to, że wszyscy szlifowali swój talent w Mike`s Gym, który to jest legendarnym klubem holenderskiej szkoły kickboxingu. A jak trenować i podnosić swoje umiejętności to tylko u najlepszych pod okiem najlepszych. Najbliższa gala LFN już w kwietniu zatem to była najwyższa pora zacząć budować formę.

Harmonogram pobytu prezentował się tak:

20.02. – Przyjazd/zakwaterowanie.
21.02. – 2 jednostki treningowe(rano zagadnienia techniczne/wieczor trening zadaniowy grupowy).
22.02. – 2 jednostki treningwe(rano zagadnienia techniczne/wieczor trening zadaniowy grupowy).
23.02. – dzień wolny (regenereracja i zwiedzanie).
24.02. – 2 jednostki treningwe(rano zagadnienia techniczne/wieczor trening zadaniowy grupowy).
25.02. – 2 jednostki treningwe(rano zagadnienia techniczne/wieczor trening zadaniowy grupowy).
26.02. – Wyjazd/powrót do Polski.

W wyjeździe wzięły udział prawie wszystkie zawodniczki LFN czyli Monika Bohn, Hanna Gujwan, Sylwia Juśkiewicz, Patrycja Krawczyk, Katarzyna Lubońska, Judyta Rymarzak, Katarzyna Sadura. Niestety zabrakło Katarzyny Posiadały, która odniosła kontuzję. Grono dziewczyn z LFN uzupełniły dwie inne świetne fighterki Katarzyna Biegajło oraz Małgorzata Dymus, które miały już okazję walczyć na gali naszej organizacji w grudniu. I ta silna ekipa pełna entuzjazmu, chęci i sił do treningów, 20 lutego ruszyła w niesamowitą podróż do Holandii, do najlepszego klubu kickboxingu na świecie, Mike`s Gym.

 

 

Już pierwszego dnia na klubowej sali wszystkie Panie dostały się pod trenerską opiekę takiej znakomitości jaką jest Gilbert Yvel. Był on zawodnikiem MMA w wadze ciężkiej i półciężkiej w latach 1997-2012. Walczył dla takich organizacji jak Pride oraz UFC. Znany był z bezkompromisowego stylu walki. Gilbert okazał się świetnym trenerem a także sympatyczną i kontaktową osobą. A jego warsztat okazał się bardzo bogaty w wiele przydatnych technik.

 

 

Dziewczyny bardzo ochoczo zabrały się za treningi i szlifowanie nowo poznanych elementów kickboxingu oraz MMA. Na sali nie było mowy o odpuszczaniu i jakiejkolwiek taryfie ulgowej. Z uwagą wysłuchując cennych wskazówek Gilberta, zawodniczki w pocie czoła realizowały plan pierwszych godzin obozu. Nasze fighterki od samego początku udowodniły swoją wartość oraz fakt, że nie bez kozery są uważane za najzdolniejsze adeptki sztuk walki w Polsce. Od startu nawiązały z Gilbertem nić porozumienia i wzajemnej sympatii. Miło było wiedzieć, że od samego początku wszyscy nadają na tych samych falach.

 

 

Jak łączyć obronę przed obaleniami z agresywną kontrą. Nie ma problemu, żywa legenda MMA pokazała kilka holenderskich sztuczek, które pozwolą zawodniczkom dalej podbijać ringi i klatki na całym świecie.

 

 

Praca trwała w najlepsze. Poranne intensywne treningi, potem regeneracja i odpoczynek tylko po to by wieczorem wrócić do Mike`s Gym. Zawodniczki dawały z siebie wszystko by jak najlepiej przyswoić przekazaną wiedzę. W każdą sekundę treningu wkładały całe serce by w kwietniu móc zaprezentować się na gali najlepiej jak to możliwe.

 

 

Tak się złożyło, że podczas pobytu wypadł Tłusty Czwartek. Czy zawodniczki zasłużyły na smakowite pączki? Oczywiście, że tak! Oprócz ciężkiej pracy w życiu też należy znaleźć miejsce na małe przyjemności. Zwłaszcza, że tych pączków po dziewczynach kompletnie nie było widać. Doskonałe sportsmenki jak się patrzy.

 

 

A co jest wyznacznikiem prawdziwego profesjonalizmu? Ciągłe dążenie do perfekcji w swojej dziedzinie. I takie właśnie były wszystkie zawodniczki na obozie w Amsterdamie. Mimo znikomych efektów ubocznych zaznanych smakowitości, dziewczyny i tak z pełna werwą postanowiły gubić zbędne kalorie. A jeden pączek to pięć minut na skakance.

 

 

Kolejne dni i treningi następowały zaraz po sobie, a nasze Panie niczym prawdziwe mityczne heroski i boginie udowadniały, że nie straszne im były ciosy, kopnięcia i obalenia, sprawdziany wytrzymałościowe. Niesamowicie silne, zwinne, szybkie i utalentowane. Lekko nie było, ale uśmiech i entuzjazm ani na chwilę nie znikały z ich twarzy. Takie właśnie były te nasze dziewczyny podczas całego obozu sparingowego.

 

 

To była prawdziwa przyjemnośc obserwować jak pracowały na macie. by potem nie krwawić na ringu. Na drodze ku najwyższym sportowym celom stoi nie jednak przeszkoda, czycha nie jedna pułapka. Jednak widząc zaangażowanie zawodniczek na treningach trudno nie odnieść wrażenia, że nic nie jest w stanie powstrzymać je przed osiąganiem postawionych celów.

 

 

Najpierw MMA z Gilbertem Yvelem, a potem K-1 z Serhiy Adamchuk – kolejna wielka postać, były mistrz słynnej federacji Glory. Zawodniczki bezustannie pozostawały pod opieką trenerskiej śmietanki. Żaden element treningu nie był zaniedbany. Nie było płaszczyzny walki, na której nie zostałby postawiony nacisk na najwyższym światowym poziomie.

 

 

Prawie tydzień intensywnych treningów. Całe tony pomocnych i cennych wskazówek. Nowe techniki i tricki holenderskiej szkoły kickboxingu. Długie godziny bezustannej pracy, ciosy, uderzenia, obalenia, sprawdziany wytrzymałościowe. Czy dla jakiegokolwiek fightera może być piękniejszy scenariusz? Zapewniamy was, że nie.

A jak wygląda Twój trening?

 

 

Wyjazd oprócz ogromnej sportowej wartości przyniósł także nowe kontakty oraz przyjaźnie. Wymiana wzajemnych doświadczeń w przyjacielskiej atmosferze jest kolejnym wspomnieniem, jakie pozostanie w głowach zawodniczek.

 

 

Cały pobyt został również uwieczniony okiem obiektywu aparatu fotograficznego. Galeria z pobytu w Mike`s Gym do obejrzenia TUTAJ 

W Amsterdamie były również obecne kamery portalu Inthecage.pl Poniżej przedstawiamy paczkę wywiadów, w których swoimi wrażeniami z wyjazdu podzieliły się zawodniczki oraz Grzegorz Chałubiński, trener i Matchmaker organizacji LFN. Kamera złapała również i samego Gilberta Yvela, który wypowiedział się na temat dziewczyn z LFN i nie tylko.